Moje wesele

on

Od dziecka planowałam ten dzień, jak ja będę wyglądać w pięknej wielkiej białej sukni, jak będzie wyglądał mój mąż. Ale zawsze w moich snach mój wybranek życia był wysoki, przystojny i oczywiście miał prześliczne błękitne oczy. Wielokrotnie nawet przebierałam się i udawałam, że mój piesek prowadzi mnie do ołtarza. Tak to były wspaniałe czasy. Wszystko miałam wymarzone a te moje plany kurczowo zapisywałam na kartkach, które trzymałam po dziś dzień. I właśnie teraz się przydarzą. Tak, nadszedł ten piękny dzień, wychodzę za mąż. Od czasów dzieciństwa moje priorytety zmieniły się nieznacznie jednak na pewno skorzystam z jakichś pomysłów i planów, które wymyśliłam za dziecka. Na pewno nie zrezygnuję z tego, że ślub odbędzie się w naszym starym kościele. Jest po prostu wspaniały, stary z piękną historią, która jest zapisana na kamiennej tablicy przed wejściem. Jednak chyba zrezygnuję z organizacji wesela na świeżym powietrzu, tak dokładnie to miał się odbyć na moim podwórku za domem. Kiedyś ten mały placyk wydawał mi się ogromy, także był idealny to takiego rodzaju imprez, szczególnie, że jedynymi gości mieli być moi rodzice, mój pies i chomik. I oczywiście zespół na wesele. Tak, ten pomysł też postanowiłam pozostawić tak jak jest. Wymarzyłam sobie, że to mój wujek będzie grał i śpiewał. Całe szczęście zgodził się od razu. To jest najlepszy zespół weselny jaki znam. To będzie wspaniały dzień.

Dodaj komentarz